Głosować czy bojkotować?

#ZostanWDomu czy #IdzNaWybory? Politycy wszystkich ugrupowań prześcigają się w argumentach, optując za jedną lub drugą opcją, a co na to wszystko my, wyborcy? Jesteśmy za czy przeciw? I jakie znaczenie ma tu dla nas zdanie polityków?
Zastanawiam się jak doszło do tego, że w ogóle stajemy przed takimi dylematami? Co stało się z naszą demokracją?
Zawsze chodziłam na wszystkie wybory, nawet do Rady Osiedla. Pamiętam PRL, doceniam więc nasze osiągnięcia z czasów po 1989r. Każde wybory były dla mnie ważne, cieszyłam się z możliwości oddania swojego głosu. A teraz? Od początku tej kampanii wyborczej było widać, że jest zupełnie inaczej. Pandemia koronawirusa tylko zaostrzyła problem. Głównym kandydatom udało się jeszcze pozbierać głosy wymagane do rejestracji, ale nie było to łatwe. Z prowadzeniem kampanii jest jeszcze gorzej. Kto wie, że jest 10 kandydatów?

      1. BIEDROŃ Robert
      2. BOSAK Krzysztof
      3. DUDA Andrzej Sebastian
      4. HOŁOWNIA Szymon Franciszek
      5. JAKUBIAK Marek
      6. KIDAWA-BŁOŃSKA Małgorzata Maria
      7. KOSINIAK-KAMYSZ Władysław Marcin
      8. PIOTROWSKI Mirosław Mariusz
      9. TANAJNO Paweł Jan
      10. ŻÓŁTEK Stanisław Józef

To oficjalna lista ze strony PKW, ja sama jestem zaskoczona. Wydawało mi się, że jestem mniej więcej na bieżąco w najważniejszych wydarzeniach politycznych. A tymczasem, wybory już za dobry tydzień, a ja nie znam nawet wszystkich kandydatów. Wybory to cały cykl, głosowanie jest tylko jednym z jego elementów.

Nie wiem czy i kiedy będzie to głosowanie. W sumie to już nawet mnie nie interesuje co za tydzień zrobi Gowin i jego ludzie, jestem kompletnie zniechęcona. Jeżeli będą to wybory kopertowe i w skrzynce pocztowej znajdę ten osławiony “pakiet wyborczy”, wrzucę go na kilkudniową kwarantannę. A potem zachowam “dla potomności”. Nie mam najmniejszego zamiaru go nigdzie odsyłać w komplecie z wszystkimi danymi osobowymi i numerem Pesel.
Jeżeli natomiast ustawa upadnie, to zdaje się, że formalnie wybory odbędą się w formie tradycyjnej? Biorąc pod uwagę, że dowiemy się o tym na 3 dni przed wyborami, trochę mało czasu zostanie na przygotowanie chociażby lokali wyborczych. Ten wariant jest więc raczej też mało prawdopodobny. Podejrzewam, że w ostateczności głosowanie będzie więc przesunięte o 1, 2 tygodnie. Z mojego punktu widzenia – niewiele to zmienia, i tak się nie wybieram. Nie będę się narażać, ale przede wszystkim – nie chcę legitymizować tej ustawki. To nie są demokratyczne wybory. Niezależnie od tego, kto wygra ten plebiscyt – nie będzie mieć prawdziwego, uczciwego mandatu.

Reasumując – według stanu na dzień dzisiejszy nie idę na wybory.

Małgorzata Kidawa-Błońska? Jestem za!

Grzegorz Schetyna dziś ogłosił, że kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera nie będzie on sam, a Małgorzata Kidawa-Błońska.

Czy to dobry pomysł? Moim zdaniem tak. Cóż, bolesna prawda jest taka, że Grzegorz Schetyna ma bardzo wysoki poziom negatywnego elektoratu. Za to Małgorzata Kidawa-Błońska znana jest zdecydowanie jako osoba kulturalna, zrównoważona i na poziomie. Na pewno będzie wartością dodaną w kampanii wyborczej.
I zupełnie nie obawiam się, że w przypadku wygranej KO, powtórzyłby się casus Beaty Szydło. Jednak PO to zupełnie inna partia niż PiS i nie skupia bezkrytycznie wpatrzonych w szefa wyznawców.

Można dyskutować, czy nie za późno? Chyba jednak nie. Listy kandydatów trafiają do PKW, więc nic nie trzeba odwoływać.  A efekt zaskoczenia może zadziałać. Z pewnością również na rzesze trolli czekających na przekazy dnia.