Solidarność z nauczycielami

Pisząc o solidarności z nauczycielami nie mam oczywiście na myśli związku zawodowego “Solidarność”.  To ważne, gdyż patrząc na zaangażowanie czołowych działaczy tego związku w bieżącą politykę, a dokładnie w działalność prorządową, trudno mówić tu o solidarności z nauczycielami. Określenie, że jest to przybudówka PiS-u niestety ma swoje uzasadnienie. Także w kontekście ostatniego tygodnia,  negocjacji nauczycieli z rządem i gotowości “Solidarności” nauczycielskiej do podpisania wszystkich propozycji władzy.
Rozmowy ostatniej szansy trwają. Wydaje mi się, że szanse na porozumienie są małe, ale niezależnie od wyniku negocjacji – mam wrażenie, że członków tego związku znowu ubędzie. W końcu czy pracownikom (nie tylko nauczycielom) potrzebna jest organizacja będącą praktycznie przedstawicielem władzy w zakładzie pracy? To jakieś kompletne odwrócenie pojęć.

Nie wiem, czy to tylko w moim otoczeniu, ale wszyscy wokół sympatyzują z nauczycielami i popierają ten protest. I to nawet biorąc pod uwagę, że z pewnością jest on bardzo dokuczliwy dla rodziców i dzieci. Szczególnie tych, które za kilka dni będą zdawać egzaminy i marzą o dostaniu się do dobrej szkoły. W tym roku będzie to bardzo trudne, a najgorsze jeszcze przed nimi. We wrześniu czeka ich jeszcze chaos w przepełnionych podwójnym rocznikiem szkołach ponadpodstawowych.

Nauczyciele są zdeterminowani. Nie wiem, jak długo wytrzymają i oni i rodzice.
Póki co – trzymamy kciuki.

11 myśli na temat “Solidarność z nauczycielami”

  1. Wielkiego oporu ze strony rodziców bym się nie spodziewał. Jednak większość ludzi ma świadomość, że to nie jest robota za te pieniądze.

  2. Zdecydowanie. W dodatku rząd wykazuje się niebywałą arogancją w stosunku do protestujących nauczycieli, co też sprzyja temu, że opinia publiczna jest po stronie nauczycieli.

  3. Rodzice ?Gdy im znów jałmużnę proponują ! Przecież oni/rodzice w swej masie/ nie widza ze ich traktuje sie jak żebraków.”Suweren”krzyczy o “podniesieniu godności”Bo “godność” mu przywrócili
    Tyle ze nie zauważa, bo jak ma zauważyć, że nad jego godnością “czuwają” i jego godność kontrolują różne tam Centralne Biura Antykorupcyjne,Centralne Biura Śledcze, Urzędy Skarbowe wraz ze swoja Policja Skarbową.Prokuratorzy wraz ze swoimi “świadkami koronnymi” i ostatnio “sąsiadem sygnalistą”Gdy promowane są donosy i bezkarność donosicieli.Kto wie ile jeszcze”amtów”czuwa nad godnością ??Gdy ten któremu cale dorosłe życie przyświecała dewiza “kupić sprzedać.zaperd – lic”i zadnea praca sie nie skala/no chyba ze dorywcza/dziś się cieszy ze dostanie i na pierwsze a jego nadobna zona znów porzuci kolejna prace bo dostanie emeryturę społeczną.Bo jej sie należy.I oni dzis krzyczeć będą skandal bo my musimy te dzieci pilnować zamiast wysłać do szkoły czy przedszkola.Nawet piwko wydoić spokojnie nie można tylko baczyć na gówniarzy.
    I oni podniosą największy krzyk !!Zobaczycie to w TVP

  4. @Wiesiek
    Niestety, ale etos pracy całkowicie upada przez takie rozdawnictwo. Owszem, uważam, ze słabszym należy pomagać, ale zdecydowanie w formie “wędka, a nie ryba”. Wszystkie te programy + to rozdawnictwo, w wielu przypadkach pomoc trafia tam, gdzie nie jest potrzebna i w efekcie przestaje się opłacać pracować.

  5. Jest jeszcze inny aspekt. Skądś te pieniądze na pińćsetplusy trzeba wziąć. Dług i koniunktura to nie jedyne źródła. Tnie się na dość zasadniczych funkcjach państwa jak obronność (co chwila słychać, że MON czegoś nie kupił) czy służba zdrowia (zadłużenie szpitali rośnie jak głupie). Budowa dróg też jakoś zamarła.. Ma to tylko jedną dobrą stronę – przekopami przez mierzeję, czy centralnymi portami lotniczymi nie musimy się martwić.
    No i pytanie co będzie, kiedy wreszcie budżet się nie dopnie. I za czyjej kadencji się nie dopnie. Bo jeśli za rządów obecnej opozycji to PiS wykreuje Kaczyńskiego jako kolejnego dobrego gospodarza Gierka.

  6. @Kmat
    To sprawa zasadnicza – budżet nie jest z gumy. Takie bezmyślne rozdawnictwo kiełbasy wyborczej jest całkowicie nieodpowiedzialne.

    1. Jest też niepokojące. Nadprezes jest bardzo zdeterminowany, żeby władzy nie oddać, choćby miał za kolejnej kadencji użerać się z zapaścią gospodarczą. Tak jakby kolejna kadencja wystarczyła, aby pomimo zapaści tej władzy nie musieć oddawać..

  7. “Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie.” – tyle w temacie nauczycieli.
    Równie krótko w temacie związku używającego nazwy “Solidarność”. Jeszcze by jakoś zdzierżył tą profanację gdyby używali takiej nazwy – CRZZ “Solidarność”.

Odpowiedz na „kmatAnuluj pisanie odpowiedzi