Ostatni przedwyborczy tydzień

Wybory już za kilka, nie spodziewam się już większego zachwiania preferencji wyborczych. Nie oznacza to wcale, że na ostatniej prostej nie pojawią się jakieś kolejne taśmy czy podobne temu rewelacje, będące mniej lub bardziej brudnym uderzeniem w politycznego przeciwnika. Cóż, taka jest ta nasza polityka.

Tak naprawdę zarówno PiS jak i antyPiS w tej chwili walczą już tylko o mobilizację swoich zwolenników – żeby poszli i oddali swój głos. Jakoś nie wierzę, żeby te ostatnie momenty kampanii mogły przyciągnąć znaczącą ilość niezdecydowanych. Tym bardziej, że są to z reguły ci, którzy na co dzień mało interesują się polityką i nie czują się zmotywowani, aby pójść i poprzeć określone ugrupowanie. Inna sprawa, że pomijając telewizje,  jakoś mało się czuje tę kampanię wyborczą. Przez ostatnie tygodnie w skrzynce pocztowej znalazłam jedną ulotkę wyborczą. Tydzień temu przed moim kościołem stali wolontariusze i rozdawali ulotki 2 kandydatów PiS. Na moim osiedlu nie widać też żadnych porozklejanych plakatów, a nawet w internecie jakoś mało jest spamu zachęcającego do głosowania na jakiegoś kandydata. W sumie to chyba dobrze – mniej śmieci wszelkiego rodzaju, mniej wyrzuconych pieniędzy.

Te wybory są bardzo ważne, zdecydowanie jedne z ważniejszych od 1989 roku. Dla mnie wybór jest prosty – głosuję na Koalicję Obywatelską.  I akurat w moim przypadku nie jest to wyłącznie głos oddany przeciwko PiS.  Nie przejmuję się też zupełnie sondażami wieszczącymi ponowną wygraną obecnej władzy. Mam tylko nadzieję, że nie dojdzie do żadnych cudów nad urną….

A dla tych, którzy swój głos oddadzą w Gdańsku lub okolicach – zapraszam na mój gdański blog, gdzie są listy kandydatów wszystkich ugrupowań.

Wybory parlamentarne – listy kandydatów w okręgu 25

 

4 myśli w temacie “Ostatni przedwyborczy tydzień”

  1. Jak dla mnie to ta kampania wyborcza jest zupełnie niepotrzebna. Albo inaczej – dodatkowa kampania wyborcza. Ta faktycznie kształtująca postawy i wybory trwa już 4 lata. Kolejny cud nad Wisłą. Smutna polska specyfika.

Odpowiedz na „marzatelaAnuluj pisanie odpowiedzi