Kto z kim i bez kogo?

TVN opublikował najnowszy sondaż:

(kliknij obrazek, aby zobaczyć szczegóły)

Jestem przerażona. W ten sposób PiS zdobywa 242 mandaty i z dużym zapasem rządzi samodzielnie. Gdyby powstała szeroka koalicja opozycji (PO, .N, PSL, SLD, Wiosna i Razem) – PiS miałby “tylko” 222 mandaty.  Biorąc pod uwagę premię za zjednoczenie – mogłoby to być jeszcze mniej.
Niestety, nie zanosi się na takie połączenie. Jesteśmy świadkami żenujących przepychanek kto z kim chce, ale pod warunkiem, że bez kogoś. To naprawdę nie wróży dobrze. Kluczowe znaczenie ma tu PSL, który ryzykując własne istnienie na scenie politycznej (z wynikiem 2% nie otrzyma nawet dotacji) próbuje wywalczyć dla siebie decydujące znaczenie w ewentualnej koalicji. Nie pamiętam szczegółów, ale na wiosnę był jakiś sondaż, w którym Kosiniak-Kamysz osiągał bardzo wysokie miejsce jako lider koalicji opozycyjnej. Wygląda na to, że uwierzył i teraz chce, aby to wszyscy inni przyłączyli się do niego. Moim zdaniem to błąd, a jego skutki będziemy odczuwać przez wiele lat.

W ramach szerokiego bloku partii opozycyjnych można się różnić. Jednak podstawowe wartości takie jak demokracja, praworządność, poszanowanie Konstytucji powinny łączyć i skleić nawet różne światopoglądy. Czy się uda? Obawiam się, że niestety nie.
W tym wszystkim cieszę się, że PO robi po prostu swoje. Nie czekając na innych, rozpoczęła kampanię i ruszyła w teren. Wyborców jednak mało obchodzą przepychanki polityków, liczy się to, co proponują nam. “Szóstka Schetyny” spełnia te kryteria, to konkretne i rzeczowe hasła i są szanse, że będzie usłyszane przez wyborców.
Siebie nie liczę – na wybory i tak na pewno pójdę i prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością zagłosuję na PO. Niekoniecznie na “jedynkę” – mam zwyczaj przyglądać się poszczególnym kandydatom na liście i sama wybieram kogo poprzeć.

A tak na marginesie – dziwi mnie sondażowy wynik Kukiz’15. Ugrupowanie, które w obecnej kadencji zasłynęło głównie z odejść poszczególnych posłów, bez osiągnięć i programu (podobno Paweł Kukiz pyta wyborców jaki ma mieć program?) – co i komu proponuje, że jednak ma szansę na wejście do sejmu? Same JOW-y zdecydowanie nie wystarczą.  Kto więc chce na niego głosować?

 

 

29 myśli na temat “Kto z kim i bez kogo?”

  1. W sumie PSL w koalicji z Kukizem i sierotkami po Gwiazdowskim to mógłby być niegłupi pomysł. Zawsze coś tam PiSowi mogą urwać, co bardziej lewicowa szeroka KO nie dałaby rady. Co do samej KO to na moje z SLD i Biedroniem. W sumie też dość ciekawe jest, że Kosiniakowi przeszkadza Czarzasty, ale Nowacka już nie..
    Kukiz kanalizuje jakieś nieokreślone bóle miejsca, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Światopoglądowo to jest gdzieś pomiędzy PIS i PSL. Widać wstrzelił się w jakąś pustą niszę.

    1. @Kmat
      No nie wiem – Gwiazdowski z PSL-em? To jednak byłby bardzo egzotyczny sojusz. Nie widzę tego.

      1. Z sierotkami po Gwiazdowskim. Np. bezpartyjni samorządowcy. Spokojnie by się zmieścili w formule. Swoją drogą ciekawe – ci wszyscy potencjalni członkowie KP to żadne wielkie konserwy, oni są do bólu nijacy światopoglądowo.

          1. A w czym problem? PSL – iluzja konserwatyzmu, ale zasadniczo bezideowi. Brak wyraźnych poglądów na gospodarkę. K’15 – iluzja konserwatyzmu, ale zasadniczo bezideowi. Brak wyraźnych poglądów na gospodarkę. BS – iluzja konserwatyzmu, ale zasadniczo bezideowi. Brak wyraźnych poglądów na gospodarkę (Gwiazdowski był tylko znanym nazwiskiem, na którym chcieli wjechać do sejmu). Oni wszyscy pasują do siebie idealnie.

  2. Schetyna nie może się przestraszyć łatki lewicowości, bo tylko o to Kaczorowi chodzi.
    A PSL zdaje się startować na koalicjanta większej partii 🙂

    1. @Szarabajka
      PSL zdecydowanie się wystraszył tej łatki i stąd ten symboliczny powrót do wiejskich parafii.

          1. @Kmat
            Ale jeżeli teraz nie wejdą do sejmu – to znikną ze sceny politycznej. A jeżeli nie przekroczą 3% – to w ogóle pieniędzy nie będzie. Ryzykowne.

          2. @marzatela
            Ja to wiem, Ty to wiesz..
            Fakt, jak wylecą z sejmu to staną się wiejskim odpowiednikiem Bezpartyjnych Samorządowców. Ale 3% powinni utrzymać.

  3. Największa pretensja, jaką mam do partii opozycyjnych, dotyczy tego, że nie potrafili nawet na swoich sztandary umieścić wspólnego hasła: MOŻEMY SIĘ RÓŻNIĆ CO DO PROGRAMU, ALE WOLNOŚĆ I DEMOKRACJA JEST CELEM NADRZĘDNYM.
    Domyślam się, dlaczego tak się dzieje. po pierwsze, nie tylko wśród elektoratu, ale i wśród polityków pokutuje motto “MOJA CHATA Z KRAJA”. Nie dostrzegają powagi sytuacji, bo nadal ich status materialny pozostaje ten sam, bo nie doszło jeszcze do załamania gospodarczego, do którego dojdzie niewątpliwie, bo mamy wyścig populistycznych obietnic i już nikt zupełnie nie robi sobie nic z tego, że wkrótce światowa koniunktura ulegnie spowolnieniu, a w takich sytuacjach zawsze pierwsze w tyłek zbierają kraje niestabilne. Drugim powodem jest według mnie to, że opozycja cały czas liczy na podebranie elektoratu PiSowi. Myślę, że to błąd, bo elektorat ten przekroczył próg obciachu i już nie wycofa się ze swojego poparcia. Żeby już nie przytaczać przykładu Niemców, którzy nawet mając deficyt wszystkiego i spadające na głowy własnych rodzin bomby aliantów dalej popierały swego fuhrera, przypomnę że identyczne reakcje obserwujemy non stop w klubach piłkarskich. Nie jest ważne, jaki jest poziom gry, nie jest ważne przekupstwo, przekręty finansowe, oszustwa na wielką skalę, niszczenie karier poszczególnym młodym ludziom wierzącym w piłkę nożną, DLA KIBOLA ISTOTNE JEST STAŁE KIBICOWANIE SWOJEJ DRUŻYNIE. Nawet, jeśli to przestępcy i wiodą klub ku katastrofie. Politycy powinni zrozumieć, że z takim podejściem wygrają tylko mobilizując wokół siebie przeciwników kibolskiego podejścia do polityki. Nie przekabacą KIBOLI.

    1. @Woland
      No właśnie. Wystarczy wódz jedną ręką dający plusy a drugą wskazujący wroga i pozamiatane. Dlatego powinien jednak powstać szeroki blok całej opozycji z wymienionymi przez Ciebie naczelnymi hasłami.
      Co do całej reszty – można się różnić.

  4. Jeszcze jedna rzecz dochodzi – pieniądze. Wielkie koalicje dostaną ich mniej niż małe partie startujące osobno. Czort wie, ile z tego kosiniakowego hamletyzowania to tak naprawdę to.
    Jeszcze obiło mi się o uszy, że w samym PO kręcą na SLD nosem, bo za dużo wygrali w wyborach do PE. Durnota, ale cóż.

    1. @Kmat
      SLD to rzeczywiście największy wygrany eurowyborów. Nie wysilali się, kasę też oszczędzali, a parę mandatów dostali.

        1. Czort wie. W sondażach SLD stoi kiepsko. No i kwestia jacy SLDowcy te stołki dostali. Ano zasadniczo tacy w typie Arłukowicza, czyli SLDowcy mocno naciągani.

    1. @Kmat
      Myślisz, że PSL liczył na to, że PO się do nich przyłączy? Na lodzie został faktycznie SLD.
      Wygląda to kiepsko, perspektywy na jesień są fatalne. A PiS już na wszelki wypadek majstruje przy zatwierdzaniu wyniku wyborów.
      Cóż, trzeba robić swoje i walczyć o jak najlepszy wynik PO w wyborach. Szkoda przyszłych pokoleń. Dzieci w przepełnionych szkołach zaczną płacić już od września. Nie tylko jeden podwójny rocznik – wszyscy uczniowie liceów i techników to odczują.

      1. PSL chyba grał, żeby mieć pretekst, żeby się z koalicji wymiksować.
        SLD – a zauważyłaś, że na najbardziej odpowiedzialnego polityka opozycji zaczyna wyrastać Czarzasty? A i Biedroń zaczyna wyglądać na sensowniejszego gościa niż Schetyna? Pewnie będą trzy koalicje: Obywatelska, Polska (PSL) i Lewicy. KP będzie drążyć jakieś specyficzne nisze i wiele nie wnosi do rachunku. Ale dylematy typu KO czy KL będzie mieć sporo osób, i KO wcale nie musi być tu domyślnym wyborem.

          1. PO, bo żadnego KO już nie ma. Lubnauer i Nowacka to ledwie przystawki jak Gowin i Ziobro, a nawet mniej.
            Po tym numerze naprawdę nie wiem, co mogłoby mnie skłonić do głosowania na Schetynę i resztę bydełka.

  5. @kmat
    Ból “d…” Kukiza polega natym że, nie możesz jako “suweren”, decydować w referendum,o sprawach ważnych. Możesz raz na cztery lata, wejść jakiejś partii w ową “d…” . Zdaje się, PO ma w swojej “szóstce” ,obligatoryjność wyniku referendum -na moje oko ,było by tak ,jak ze zmielonymi przez Tuska głosami za JOW-ami.Toteż będę głosował na ludzi od Kukiza pod warunkiem że nie pójdą w żadną przedwyborczą koalicję.

  6. @Kmat
    Fanką Schetyny nie jestem. Moim zdaniem i on i Lubnauer są dobrzy jako przywódcy “techniczni”, do pracy na zapleczu, ale nie mam wyboru.
    Jednak przede wszystkim trzeba trzymać się zasady “nie ma wroga na opozycji” – stąd to Twoje “bydełko” zupełnie mi nie pasuje.

    1. Nerwy. To co PO odwaliło było skrajnie nieodpowiedzialne. Po PSLu nigdy za wiele się nie spodziewałem, ale że PO dla paru stołków i paru baniek zaryzykuje pisią większość konstytucyjną? Starożytni Francuzi nazywali takich żenuardami.

Odpowiedz na „WolandAnuluj pisanie odpowiedzi