Gdzie było państwo?

I znowu, kolejny już raz ujawniono przypadek pedofilii w Kościele. Sprawa ks.Drymera pokazuje, że nic się nie zmieniło, pedofile w sutannach są po prostu ukrywani i ewentualnie przenoszeni z parafii na parafię. Hierarchowie Kościoła są tu niestety bardzo skuteczni.
Swoje zdanie jako katoliczki przedstawiłam tu:
Skrzywdzeni w Kościele
To jeden aspekt sprawy. Innym, równie istotnym jest spojrzenie na to od strony państwa prawa. Tu niestety także jest kompletna porażka – państwo tez jest ślepe i głuche, woli nie wiedzieć.
Ostatnio trafiłam na wypowiedź Jarosława Gowina (swego czasu będącego Ministrem Sprawiedliwości w rządzie PO). Owszem, słyszał o sprawie ks.Drymera i nawet(!) zwrócił się do jego przełożonych, aby coś z tym zrobili. Ręce opadają. Czy wiedząc o pedofilu-murarzu zwróciłby się do majstra na budowie? Dlaczego państwo nie chce/nie umie działać? Przecież pedofilia to jedno z cięższych i najbardziej odrażających przestępstw. I co z odpowiedzialnością osób ukrywających i tuszujących takie przypadki? Przecież na to też jest paragraf w Kodeksie Karnym. Do kogo mają się zgłosić rodzice dzieci skrzywdzonych przez kapłanów? Idąc do Kościoła – wiadomo, że efekt będzie żaden. Na policję czy do prokuratury? Zdaje się, że tu też nie da się nic osiągnąć. Więc gdzie? Przecież nie do powołanej przez Sejm państwowej komisji ds.badania przypadków pedofilii. Powstała po ostatnim filmie Braci Sekielskich, ale póki co – nie widać żadnych efektów działalności. Po reportażu TVN24 “Najdłuższy proces Kościoła” ktoś z tej komisji też się wypowiadał – mieliśmy zająć się ks.Dymara, ale ponieważ nie żyje, więc sprawa jest zakończona. Cóż, wygodne, prawda? Ofiary w ogóle się tu nie liczą…
W takim tempie to za kilka lat trzeba będzie opublikować rozporządzenie o obowiązku chodzenia do niedzielną mszę, gdyż kościoły będą stały puste. Obowiązkowe lekcje religii Czarnek załatwi jeszcze wcześniej, już zmienia podstawę programową. A Ordo Iuris ma swoich prężnie działających członków w różnych instytucjach państwowych.

 

22 myśli w temacie “Gdzie było państwo?”

    1. Potrzebne, ale jeszcze długo go raczej nie będzie. Choć w tej sprawie akurat nie tylko obecna władza ma dużo za uszami. Niestety.

      1. Kilka dni temu na Onecie był opublikowany artykuł, który pokazuje, że prokuratura wcale nie jest taka ochocza do podejmowania takich śledztw. Chodziło o punkt przedszkolny. Śledztwo umorzone, zostało wznowione dopiero po interwencji mediów.

  1. Zmiany jednak widać. Kiedyś nawet SLD wolało żyć w zgodzie z episkopatem. Dziś nawet Hołownia się dystansuje.

  2. “………………..Do kogo mają się zgłosić rodzice dzieci skrzywdzonych przez kapłanów? ……… Na policję czy do prokuratury? Zdaje się, że tu też nie da się nic osiągnąć………….”

    NIE WIERZĘ !!!!!! Nie wierzę, że policja i prokuratura nic nie zrobi.
    Pies jest gdzie indziej pogrzebany.
    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4901

      1. Obrzydliwy artykuł???
        Obrzydliwe są sprawy w nim opisane.
        Prawda, że Michałkiewicz obrał kontrowersyjną formę. Opisuje sprawy, które my wszyscy widzimy słowami “ludzi” z ciemnej strony.
        Początkowo też byłem oburzony, nie krytyką urzędników pana B. ale sformułowaniami typu: “żydokomuna, Michnikuremek” itp.
        Dopiero później zorientowałem się, że jest to słownik betonu klerykalnego, a cały tekst jest paszkwilem.
        Jeżeli więc w jakimś aspekcie Michałkiewicz ma być obrzydliwy, to jedynie w dosadności. Ale żyjemy w takich czasach, że np. słowa “wyp….alać” wykrzykiwane na ulicy nie niosą znamion wulgarności a jedynie są dowodem desperacji. Dlatego nie będę potępiać autora tego tekstu.

        1. Wybacz Leszku, ale tym razem zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Nie chodzi mi tu o język czy wulgaryzmy, nie w tym problem. Michałkiewicz nie od dziś jest znany ze swojego obrzydliwego wręcz komentowania ofiar molestowania. Gwałcone małe dziecko (czy przez księdza czy kogokolwiek innego) nie jest “bzykane” i nie wystarczy “zatkać mu ust złotym plastrem”. To trauma, która zostawia ślad na całe życie.

          1. Tematem Twojego wpisu ,był brak reakcji państwa i kościoła na zjawisko pedofilii .
            Z tego co się orientuję, to kościół może obłożyć klątwą przestępcę,wydalić ze stanu kapłańskiego ,odpuścić mu wszystkie grzechy…… i może czegoś nie wiem? Spalić na stosie nie może,( zdaje się, od dziewiętnastego wieku nie stosowane) a spowiednik pedofila jest związany tajemnicą spowiedzi. Mówiąc brutalnie kościół może pedofilowi “skoczyć”. Co może prokurator ?? Bez dowodów dostarczonych przez ofiarę , ma iść z hipotezą opartą na poszlakach do sądu????? Litości !
            W temacie traumy dzieci, nie mogę nic powiedzieć, bo czegoś takiego ohydnego nie przeżyłem i nie to było tematem rozważań.

            1. Kościół może też przenieść księdza-pedofila na inną parafię – i to zdaje się najczęściej stosowane rozwiązanie. Sprawa zamieciona pod dywan, tylko żal kolejnych dzieci.
              Pedofila wyznającego grzechy w konfesjonale faktycznie chroni tajemnica spowiedzi. Jeśli jednak do parafii/kurii zgłaszają się rodzice z pokrzywdzonym dzieckiem – to ten wariant odpada i przełożeni mogą, a nawet powinni zareagować.
              A prokurator? Na jakiej podstawie uważasz, że to ofiara jakiegokolwiek przestępstwa powinna prowadzić dochodzenie i dostarczać dowody? To może od razu wyręczajmy także sądy, samemu wymierzając karę?

              Ja na szczęście też nie przeżyłam takiej traumy, mam jednak poczucie empatii.

              1. Jeżeli ofiara pedofila, nie dostarczy sądowi dowodów, ( Nie wchodzę w szczegóły kto je zbiera : prokurator ,policja, lekarz,ofiara) to mamy słowo przeciwko słowu. Pozostanie społeczeństwu lincz .
                Reportażu TVN24 nie oglądałem w całości ,bo wypowiedź księdza, molestowanego przed kilkunastoma laty i chodzącego od biskupa, do biskupa ze skargą,przez następne kilka lat, rozwaliła mi “system”. Reportaż TVN to taka próba linczu. Gdyby pan Sekielski, miał dowody, powinien był, natychmiast przedstawić je prokuraturze, bo nie zrozumiem intencji jego powstania.

                1. Chodzi Ci o reportaż TVN24 czy któryś z filmów Braci Sekielskich? Bo zdaje się, że je mylisz. I skoro nie widziałeś – to wiele wyjaśnia.

  3. Wszystkie doniesienia o molestowaniu seksualnym dzieci dotyczą spraw przedawnionych. Rodzice, nauczyciele, postronni obywatele, którzy widzą podejrzane zachowania dorosłych zaczną zgłaszać sprawy wykorzystywania nieletnich tu i teraz jeśli zobaczą w TVP kilka wyroków sądowych dla pedofili za krzywdzenie dzieci w latach 2015+ a nie z ubiegłego wieku.
    Pytanie dlaczego pasjonują nas sprawy sprzed kilkudziesięciu lat a nie dostrzegamy zła które dzieje się wokół nas. W naszych rodzinach.

    1. Wiesz, chyba jednak obecnie więcej zwracamy na to uwagę, kiedyś generalnie był to temat tabu.Sprawy stare? Owszem, ale nawet nie chcę sobie wyobrażać traumy przeżywanej przez tych, którzy tego doświadczyli.

Leave a Reply to rootnation Cancel reply