(Euro)wybór jest prosty

Finisz kampanii wyborczej. Już w najbliższą niedzielę wybory do Parlamentu Europejskiego. To ważne, kto będzie nas reprezentować w Europie i walczyć o nasze interesy, zarówno polskie jak i regionalne.  Jednocześnie jest to swoiste referendum – w jakim kierunku chcemy iść? Na Wschód czy Zachód?
Dla mnie wybór jest prosty. Pamiętając czasy PRL, cenię standardy europejskie i zdecydowanie się za nimi opowiadam. Swój głos oddam oczywiście na Koalicję Europejską. Moim zdaniem jest to jedyne ugrupowanie, które potrafi współpracować z innymi, aby osiągnąć ważne cele i wartości, pamiętając o wolności i solidarności. Dla mnie jest to ważne i nie zamierzam z tego rezygnować.  Nie mogę popierać nikogo, kto UE traktuje tylko jako skarbonkę, całkowicie zapominając o tym, że jest to wspólnota celów, a fundusze europejskie w ramach wyrównywania szans służą do wspierania regionów słabszych.

Głosować będę w Gdańsku. Listy kandydatów z województwa pomorskiego (okręg nr 1) są tu:
Wybory do Parlamentu UE
Swój głos oddam na Jarosława Wałęsę. Głosowałam na niego już w poprzednich wyborach, potwierdzam swój wybór. Tym bardziej, że jest to jedyny kandydat, który na Facebooku wysłał do mnie wiadomość z prośbą o głos. Taka bardzo spersonalizowana forma kampanii wyborczej zawsze mi się podobała. Oprócz tego dostałam tylko maila od Pawła Pudłowskiego (też KE), ale on startuje w okręgu okręgu nr 4 (Warszawa). O dziwo w skrzynce pocztowej znalazła się tylko jedna ulotka (Jarosława Sellina z PiS). Nawet na ulicach jest mniej billbordów i plakatów wyborczych niż zwykle przed wyborami. Partie oszczędzają pieniądze na jesień?

6 myśli na temat “(Euro)wybór jest prosty”

  1. Ja też nie mam problemu z wyborem. Ostatnie doświadczenie z głosowaniem na koalicję, która potem przepadła, nauczyło mnie, żeby szanować swój głos. Nie warto tłuc się do urny na darmo 🙂

  2. To fakt, nikt nie lubi marnować swojego głosu. Choć trochę to niesprawiedliwe w przypadku nowych, startujących ugrupowań.

  3. czepny – “z braku laku lepszy kit” – oczywiście że na KE ale kolejne wybory czarno widzę. Schetyna kompletny ignorant. Brak zdecydowanego przywództwa. Powrót Tuska też niewiele zmieni … Czeka nas taka Wielka smuta …

    1. Nie kracz, Czepny 🙂 Schetyna nie jest taki zły, skoro doprowadził do zjednoczenia KE. I potem też sobie poradzi. Mam taka nadzieję 😉

  4. Smutna prawda jest taka, że kiedyś PiS w końcu rozwali gospodarkę. A wtedy z PiSem wygra nawet małpa.

Odpowiedz na „kmatAnuluj pisanie odpowiedzi