Co ważne w kampanii wyborczej?

Kampania wyborcza trwa w najlepsze. Formalnie rzecz biorąc jest to prekampania, gdyż termin wyborów nie został jeszcze formalnie ogłoszony, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to 13-go  (ewentualnie 20-go) października. Czasu mało, sezon urlopowy w pełni, trzeba więc pomyśleć o tym jak mądrze i skutecznie dotrzeć do wyborców.
Niestety, jak pokazuje życie – najprościej rozhuśtać emocje i nastraszyć ludzi. Pokazujemy wroga, rozpalamy emocje i ogłaszamy się jedynym obrońcą “tradycyjnych wartości” i już. Działa i to jak. Co z tego, że w drodze do sklepu nie spotkamy uchodźcy, za to wysokie ceny podstawowych artykułów już tak – strach przed osławionymi pierwotniakami sprawia, że nie myślimy racjonalnie. Biegamy od apteki do apteki w poszukiwaniu leków? Co z tego, skoro bardziej zagraża nam gej na ulicy? A jak się zarazimy i zseksualizujemy? Co wtedy? Lepiej nie ryzykować i skoro znamy wroga – trzeba z nim walczyć, oczywiście nienawidząc go z wszystkich sił.

Nienawiść jest bardzo silnym i niszczącym uczuciem.
I najgorszym, co można zrobić – to odpowiadać na nią tym samym. Na pewno nie może to być głównym tematem kampanii wyborczej, nie pozwólmy narzucać sobie takiej narracji. LGBT? Na pewno ważny temat i nie chodzi o unikanie go, ale październikowe wybory to nie referendum “Czy popierasz związki partnerskie dla par homoseksualnych?”. Do szerokiego grona wyborców trafią za to konkretne i racjonalne argumenty związane z tym, że inflacja coraz wyższa, coraz trudniej dostać się do lekarza, brakuje leków, a od września czeka nas horror w szkołach itp.itd. I to są problemy dotykające nas wszystkich, niezależnie od światopoglądu czy orientacji seksualnej, zarówno beneficjentów 500+ jak i tych, którzy pracując sponsorują te wszystkie transfery socjalne. To nie igrzyska nam trzeba, a chleba (za który coraz więcej płacimy).

 

2 myśli na temat “Co ważne w kampanii wyborczej?”

  1. Dla mnie najważniejszy jest program senioralny, bo tę sferę sobie wszystkie wcześniejsze rządy odpuściły, a przecież problem sam nie zniknie. Żyjemy coraz dłużej i dzieci swoim rodzicom czasem nie są w stanie pomóc, bo sami już niemłodzi.

    A poza tym to wkurza mnie to ciągłe popędzanie partii przez media. Lato to nie najlepszy czas na kampanię. Lepiej dobrze się przygotować i ruszyć z kopyta we wrześniu. Dwa miesiące politycznej młócki, to aż nadto dla wyborców.

    1. Masz rację, że to ważny i od lat zaniedbany temat. W dodatku będzie coraz gorzej, gdyż jako społeczeństwo starzejemy się.
      Wakacje to nie jest dobry czas na kampanię, ale trzeba przygotować grunt. Podoba mi się np.aktywność PO, która na TT wkleja zdjęcia z listami brakujących leków w aptekach w różnych miejscowościach.

Dodaj komentarz